Porwanie


Jak wynika z zapisu rozmów załogi samolotu z kontrolą lotów i odgłosów z kabiny pilotów, płatowiec został porwany około godziny 9:28. czwórka minuty wcześniej załoga została powiadomiona o zderzeniu (nie nazwa w takim razie jeszcze pewności, innymi słowy owo zamach) dwóch innych samolotów z wieżami WTC i ostrzeżona na wypadek próby wdarcia się do kokpitu. O 9:26 pilot poprosił o potwierdzenie tej informacji. O 9:28 dały się słuchać niezidentyfikowane odgłosy walki w kabinie pilotów, i płatowiec nagle znienacka obniżył skala o 200 metrów. O 9:32 ktoś mówiący z obcym (arabskim) akcentem zwrócił się do pasażerów (nie wyłączywszy przedtem łączności radiowej z kontrolą lotów) z poleceniem zachowania spokoju i pozostania w fotelach.

W odróżnieniu od czasu pozostałych trzech porwanych samolotów porywaczy było nie pięciu, tylko czterech. Nosili oni nazwiska: Saeed al-Ghamdi, Ahmed al-Haznawi, Ahmed al-Nami i Ziad Jarrah. Posłużywszy się nożami opanowali oni kokpit pilotów i - zabiwszy ich - przejęli od czasu nich stery (od tej chwili pilotował Ziad Jarrah, jaki wcześniej odbył szkolenie na trenażerach). Pasażerowie zostali sterroryzowani groźbą wysadzenia w samolocie bomby (w rzeczywistości porywacze nie mieli żadnej bomby), atrapą pistoletu i nożami, którymi zabili jednego z pasażerów pierwszej klasy.

O godzinie 9:39, tj. około 11 minut po porwaniu, wizytacja lotów zarejestrowała ostatnią nius z tego samolotu. ten w pojedynkę opinia zwrócił się jeszcze razu jednego do pasażerów z poleceniem zachowania spokoju i - grożąc wysadzeniem bomby - zapowiedział reemigracja na aerodrom w sprawie spełnienia rzekomych żądań porywaczy.

homepage | contact | html | css | © 2007 Anyone | Design by www.mitchinson.net | This work is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 License